• Wpisów: 183
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 17:32
  • Licznik odwiedzin: 1 928 / 3142 dni
 
tygrys3k
 
Kolejny pochłaniacz wilgoci. Nie mogłam dostać w supermarkecie wkładów do tego, który kupiłam kilka miesięcy temu. Nie mam czasu ani ochoty, żeby specjalnie jeździć po te wkłady na drugi koniec świata, poza tym są drogie i mało wydajne, te wyglądają na lepsze rozwiązanie.
12,39€ w Colruyt za pochłaniacz i dwa wkłady.
image.jpeg

Minus to wielkie (16x18x25cm) i raczej brzydkie pojemnik. Plus jest taki, że mogę w nim użyć każdego rodzaju wkładu.

image.jpeg

Instrukcja obsługi.

image.jpeg

W piątek wcześniej skończyłam. Włuczyłam się chwilę po sklepach. Wstąpiłam do Di. Pooglądałam sobie co mają w promocjach, wzięłam pilniki(1,99€), bo znowu obgryzłam paznokcie i teraz próbuję je odhodować, ale póki co trzymam je krótko, bo nadal mam ten odruch jak się denerwuję i wsadzam palce do buzi..
Blistex to pomadki ochronne z mentolem, mają intensywnie regenerować zńiszczone usta i był w promocji 1+1 gratis (3,55€).

image.jpeg

Chusteczki higieniczne o zapachu rumianku (spar, 1,55€). W Polsce bez problemu mogłam kupić zapachowe i był duży wybór, tutaj tego nie ma.
Myślałam, że nie mam już Lactacydu(myliłam się, mam, ale mam dużo zapasów i nie zauważyłam buteleczki z tyłu półki). Duża butelka, 400 ml +chusteczki za 7,85€ i ten z chłodzący, 200 ml za 4,11€. Oba kupione w Colruyt, sklepie, który ma podobno zawsze najniższe ceny..

image.jpeg

Vanish antybakteryjny, szukałam w różnych sklepach, znalazłam dopiero w Delhaize. 6,89€/940ml. Nadal robię pranie w publicznej pralni, więc jakiś środek antybakteryjny jest idealny, zapobiega brzydkiemu zapachowi wypranych ubrań.

Soja sosy, słodki i premium, 200 ml i oba za 1,49€.

image.jpeg

Zawsze interesowałam się zdrowym żywieniem. Ostatnio oglądałam filmiki na youtube o weganiźmie i inne związane ze zdrową żywnością. Na dole fotka moich zapasów warzyw i owoców na weekend. Kolejny egzotyczny owoc, gruszka nashi. Jeszcze nie zjadłam. Oraz #imbir do lemon ginger blast (napój gorący z imbirem i sokiem z cytryny, podobno bardzo zdrowy, trochę pikantny, ale dałam radę wypić).

image.jpeg


A teraz bardziej #denko niż #zakupy bo już prawie wszystko zjadłam/wypiłam.  Winko czerwone z Hema za 6€, bardzo niedobre.

Czekolada mleczna z bakalimai i całymi orzechami, 3,49€ za sztukę, ale dostałam 2,09€ zniżki za zakup 2 szt.

Czekolada z karmelem i brownie, bardzo dobra i bardzo spodobał mi się napis na opakowaniu. "Hello, my name is caramel brownie, nice to sweet you, pleased to meet you." 2,31€ ze zniżką.

Guimauve kerst, taki coś jak ptasie mleczko, ale bardziej gumowe. Pierwsze dwa opakowanie szybko pochłonęłam, trzecie już mi tak nie smakowało. Pierwsze kupiłam za 2,65€, kolejne dwa z 20% zniżką.

Sok Granini z granatem, jeżynami i jabłkiem, zimowa edycja limitowana. Dobry był, ale zawiera cukier, więc nie jest zbyt zdrowy. 2,19€ za 1l.

image.jpeg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.